"Zakaz aborcji", "Stop pedofilii" - czyli jakie pierdoły robi rząd w czasie epidemii.

Na moment, w którym to pisze jest 16 kwietnia. Panuje epidemia koronowirusa, na świecie umiera tysiące ludzi, jeszcze więcej choruje. W Polsce prawa nie ma się w cale lepiej.
Raport zbiorczy dot. pandemii COVID-19, wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2, oficjalne dane na 20:10, 15 kwietnia, zbiór informacji tylko z kilku ostatnich dni: łącznie zakażonych: 7582 (+380 dzisiaj) zgonów: 282 (+23) wyzdrowiałych: 668(+50). Źródło:Kikiś - konflikty i katastrofy światowe
Wiele osób traci prace (czasem też mieszkanie), ma obniżone zarobki, nie ma jak się utrzymać. Dla wielu polek i polaków jest to katastrofa. Przejmują się  tym co będzie następnego dnia, ponieważ widać, że gospodarka upada. Ale co robi rząd w tak kryzysowym momencie dla wszystkich? Myślicie, że pewnie wymyśla sposoby jak pomóc obywatelom, finansowo czy też psychicznie. Nic bardziej mylnego ;)
Polski rząd stwierdził, że nadszedł czas aby porozmawiać o obywatelskich projektach ustawy. Ja chce tutaj pomówić o dwóch, konkretnie o ustawie "Zakaz aborcji" pani Kai Godek oraz "Stop pedofilii".

Zaczynając od zakazu aborcji. Ustawa z 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Przedstawicielka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej jest Kaja Godek, która też uzasadniać ma projekt w izbie niższej polskiego parlamentu.
Jak czytamy, projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z dnia 7 stycznia 1993 zakłada poniższe zmiany:
"1) Uchyla się art. 4a ust. 1 pkt 2.
2) Art. 4a ust. 3 otrzymuje brzmienie: „W przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 1, przerwania ciąży dokonuje lekarz w szpitalu”.
3) Art. 4a ust. 5 zdanie pierwsze otrzymuje brzmienie: „wystąpienie okoliczności, o których mowa w ust. 1 pkt 1, stwierdza inny lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety”.

To znaczy, że ciąże można przerwać w trzech przypadkach. 

  1. Gdy jest zagrożone życie bądź zdrowie matki.
  2. Gdy lekarz poprzez badania prenatalne lub poprzez inne przesłanki medyczne stwierdzi, że jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu.
  3. Gdy zachodzi uzasadnione podejrzenia, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.
Dlaczego więc pani Godek chce zaostrzyć ustawę obowiązującą od 1993? 
Ciężko stwierdzić czy ma jakieś własne pobudki czy po prostu chce odebrać prawo kobietom do wyboru. Pełnomocniczka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj Aborcję” w uzasadnieniu projektu pisze, że proponowana zmiana ma na celu zapewnienie, że „konstytucyjne prawo do ochrony życia nie będzie różnicowane ze względu na stan zdrowia dziecka poczętego”. Chodzi jej o to, że Rzeczpospolita zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia więc nie można dokonać aborcji na niewinnych płodach, które po urodzeniu mogą być niepełnosprawne a nawet umrzeć niedługo później. Niestety nie udało mi się znaleźć co w przypadku gdy dziecko umrze od razu po porodzie. Czy w takim wypadku można dokonać aborcji. Dla niektórych może nie być różnicy w tym, czy kobieta dokona tej aborcji czy nie, bo i tak nie będzie żyło. Jednak różnica istnieje dosyć spora. Dla kobiety, która urodzi martwe dziecko/pożyje tylko kilka godzin, może to być ogromna trauma. Nosiła je 9 miesięcy po to żeby widzieć je martwe. W momencie gdy będzie wiedziała, że dziecko nie przeżyje i będzie mogła dokonać aborcji, prawdopodobnie dozna szoku i odbije się to na jej zdrowiu ale nie aż tak bardzo jak donoszenie ciąży do końca. W przypadku gwałtu dla mnie sprawa jest jasna - aborcja powinna być legalna. Mało kto chciałby nosić dziecko oprawcy.

„Uchylenie dopuszczalności aborcji eugenicznej wydaje się oczywiste w czasie, gdy państwo na mocy konstytucji (art. 68 ust. 3) ma obowiązek objąć chore dzieci pomocą lekarską, psychologiczną i materialną, zmierzającą do zapewnienia im możliwości rozwoju i integracji społecznej. Konstytucja zobowiązuje władze publiczne do szczególnej troski o dzieci chore także w art. 69 i 72. Jednoczesne dopuszczenie prawem uśmiercania dzieci poczętych ze względu na podejrzenie choroby lub niepełnosprawności stanowi niezrozumiałą niekonsekwencję”

Kiedy pisze to ponownie jest 14 lipca. Kompletnie zapomniałam co chciałam napisać ale aborcja zeszła na dalszy plan. Jest po wyborach i główny temat jaki był słyszalny to ten o społeczności LGBTQ+. Dla prezydenta Andrzej Dudy (niestety następnego na kolejne 5 lat), takie osoby to w sumie nie ludzie a ideologia. Ale teraz nie będe o tym pisać. Wstawię to takie jakie jest. Inne tematy opisze kiedy indziej, ponieważ mam dość aktualnie polityki i wole zająć się kulturą bardziej przyjemną ;)

Miłego życia 
~Maatatabi    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kiedy Polska powoli się stacza